• Wpisów: 218
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 292 dni temu, 17:50
  • Licznik odwiedzin: 62 674 / 1107 dni
 
przybylek.paulina
 
Witam was kochani ! Długo się zastanawiałam czy warto jest pisać o takich rzeczach tutaj, ale w końcu to  mój malutki świat i mogę dodawać tutaj to co tylko chce. Jeżeli czytacie mnie na bieżąco to wiecie, że wyjechałam na tydzień do Świnoujścia. Jak to zawsze bywa – warto kupić pamiątki dla bliskich bądź dla nas samych. Chociażby kartki pocztowe, które na przestrzeni kilku lat nie cieszą się kupnem. Ja osobiście uwielbiam je dostawać, a nawet kupować sama na pamiątkę, że byłam w danym miejscu. Jednak nie o tym chciałam dziś pisać.

Jestem marzycielką, uwielbiam piękne krajobrazy, które tchną w człowieka pozytywne natchnienie. Kiedy pogoda nie była na tyle ładna aby położyć się na ręczniku i opalać, powędrowałam nad brzeg, a tam zatraciłam się. Spędziłam sporo czasu na myśleniu, słuchaniu szumu morza oraz zbieraniu muszelek. Czasami szokowała mnie gdzieś w oddali reakcja zdziwienia niektórych ludzi na to, że zbieram je. Powiem wam, że to był idealny czas wyciszenia i ułożenia też pewnych życiowych kwestii.  Tak mnie to pochłonęło, że uzbierałam ich wiele. Dużo oddałabym aby tam wrócić i tak spędzać czas. Pamiątki wykonałam sama po powrocie do domu. Kupiłam woreczki za grosze i powrzucałam w nie muszelki, które następni rozdałam bliskim. Wszystkim się podobały i powiem wam, że sama była zdziwiona, że tak fajnie to wyszło. Posiadałam również dwa plastikowe opakowania po perfumach  - w nie również wsadziłam muszelki, dzięki czemu uzyskałam ładne ozdoby np. na stół.
20170804_141734.jpg


20170804_141531.jpg


20170804_141407.jpg


20170804_141428.jpg

Należę do osób, które cenią bardzo prezenty wykonane własnoręcznie, dlatego też często sama takie wykonuje. Może to nic nadzwyczajnego, ale posiada cenną wartość.

Całuję, Andel !

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego