• Wpisów:213
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:57 970 / 647 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witam was kochani ! Szaleństwo wyprzedaży już powoli dobiega końca. W tym roku trochę z nich skorzystałam i dziś pokaże wam jeden zestaw, który stworzyłam z ostatnich zakupów.

Zacznę od samej góry czyli czarna bluzka z dekoltem wiązana na szyi – zakupiona w House za 19.99zł. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia i zakup był spontaniczny , ale trafiony ! Pasuje do zwykłych jeansów jak i do eleganckich spódniczek, dlatego też zestawiłam ja z bordową mini – zakupiona w Sinsay za 14.99zł. Cena – to ona mnie zachęciła do zakupu. Jest to mini ale nie taka zwyczajna, gdyż posiada falbanę, która zdecydowanie dodaje jej uroku. Bardzo podoba mi się jej kolor. Do całości założyłam balerinki – zakupione w CCC za 53.99zł.

W takim kobiecym wydaniu czułam się pewniejsza. Jak dla mnie idealny strój na randkę – mojemu partnerowi bardzo się podobało ! Tanio, ładnie – zadowolony Andelek !


























Całuję, Andel !
  • awatar Wiedźma1: piękna spódniczka :)
  • awatar Moi Claudie: Oj spodnica i jej kolor skradly moje serce <3 CCC szaleje z promocjami, mi udało sie kupic sandały na obcasie za 36 zł więc meeega fajnie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam was kochani po dość długiej przerwie ! Robiłam całkowity reset swojego życia. Wyjechałam na tydzień do Świnoujścia. Odcinałam się na tyle ile mogłam od wirtualnego świata i skupiłam na samej sobie oraz realnym życiu.

Potrzebowałam takiego oderwania się od codzienności oraz szarej rzeczywistości. Wypoczynek po całym roku szkolnym, po wszelkich zmaganiach życiowych. Musiałam, że tak powiem zostać sama ze sobą, wyciszyć się i oczyścić myśli aby móc wszystko sobie poukładać. Czasami każdy z nas potrzebuje takiej chwili dla siebie, by móc zastanowić się nad swoim życiem i ewentualnymi zmianami.

Po sześciu latach odwiedziłam polskie morze. Padło na Świnoujście, które miałam okazje zobaczyć pierwszy raz. Moje wrażenia co do tej miejscowości są jak najbardziej pozytywne. Nowocześnie, schludnie i spokojnie. Nadmorskie krajobrazy napawały mnie nowymi inspiracjami, pobudzały do życia. To właśnie na plaży przy szumiącym morzu odnalazłam spokój ducha i wewnętrzną motywację do działania. To był mój czas, mój świat, moja chwila. To tak jakby ktoś dał mi nowe życie, nową kartkę na kilka dni. Budziłam się o 7 (wyspana jak nigdy) i wsłuchiwałam się w mowę mew. Wychodziłam na balkon, na plażę i oddychałam spokojnie, czystym powietrzem. Tam wszystko miało odpowiednie tempo. Ludzie się uśmiechali i nawet gdy padało to nie było tak ponuro.

































Jeśli chodzi o apartament, w którym byłam to cudowny (http://www.baltichome.pl/ ). Budynek REGINA MARIS - dla zainteresowanych.

Całuję, Andel !
 

 
Witam was kochani ! Dzisiaj postanowiłam napisać o książce, która poruszyła moje serce, a mianowicie – „Mleko i miód” napisana przez Rupi Kaur.

„Mleko i miód to opowieść o miłości i kobiecości, ale też przemocy i stracie” – jedno zdanie a tak bardzo zachęciło mnie do posiadania tej o to książki. Na tyle książki dostrzec można bardzo istotny komentarz – „Mleko i miód to zbiór wierszy, który każda kobieta powinna mieć na swoim nocnym stoliku”.

Najważniejsza wiadomości – Książka dostępna jest w Empiku za 39.90zł, wydanie dwujęzyczne (angielsko-polskie). Wiersze podzielone są na cztery rozdziały, a mianowicie cierpienie, kochanie, zrywanie, gojenie.

Autorka stworzyła krótkie wiersze, w których każde słowo przepełnione jest emocjami przenikającymi do odbiorcy. Osoby wrażliwe, po wielu przeżyciach na pewno muszą zabezpieczyć się w paczkę chusteczek. Wszystko jest takie prawdziwe, szczere do bólu – nie ma możliwości żeby obejść się po przeczytaniu bez jakichkolwiek refleksji życiowych. Czasami miałam wrażenie, że Rupi Kaur pisała z myślą o moim życiu, a nie o swoim – słyszałam nieraz tego typu słowa i u innych. Jesteśmy różni, ale łączy nas jedno – każdy z nas posiada emocje i dotyka się z bólem, miłością, stratą itp. Dlatego książka dedykowana jest i do mnie, do ciebie, do KAŻDEGO. Czytając możemy domyślać się co autorka przeżywała, co uważa o niektórych istotnych aspektach w życiu. Może i zmieni nieco nasze myślenie ? Może dzięki niej zrozumiemy niektóre sprawy ? Na te pytania każdy musi odpowiedzieć sobie indywidualnie, po przeczytaniu.


Ja swój egzemplarz dostałam od chłopaka za co jestem bardzo wdzięczna. Wiem, że często będę wracała do czytania i uważam, że nigdy mi się to nie znudzi. Nie radzę zabierać się za to podczas, gdy jesteśmy przybici, bo może wprowadzić to nas w jeszcze większy dołek.

Całuję, Andel !
 

 
Witam was kochani ! Dzisiaj postanowiłam napisać o trzech produktach, które miałam okazje w ciągu ostatniego czasy przetestować. Demakijaż jest istotny dla każdej kobiety malującej się. Produktów ułatwiających powstało wiele i nadal na sklepowych pułkach widzimy co jakiś czas nowości z tej dziedziny. Najważniejsze jest to aby dany produkt dobrze zmywał makijaż oraz nie podrażniał w żaden sposób naszej twarzy.

GARNIER , PŁYN MICELARNY 3w1
Produkt przeznaczony dla skóry wrażliwej. Funkcje, które wykonuje to: usuwanie makijażu, oczyszczanie oraz kojenie. Uwielbiam minimalizm, przejrzystość na buteleczce, która zawiera 400ml produktu. Wydajność jak najbardziej na plus, nie potrzeba dużej ilość aby dobrze zmyć makijaż. Spisuje się świetnie w każdej ze swoich funkcji. Najważniejsze jest to, iż nie podrażnia buzi. Dostępność - Rossmann, 18.99zł. OCENA 5/5

EVELINE, OCZYSZCZAJĄCY PŁYN MICELARNY 5w1
Produkt przeznaczony dla skóry normalnej i mieszanej. Funkcje, które wykonuje to: głęboko oczyszcza, usuwa wodoodporny makijaż, matuję skórę w „strefie T”, zmniejsza widoczność porów oraz redukuje niedoskonałości. Ładna buteleczka zawierająca 400ml produktu. Zachwyca swoją wydajności i zapachem ! Nie podrażnia buzi, dobrze zmywa makijaż i można zaobserwować lekkie polepszenie na buzi. Akurat tego produktu nie kupowałam ja, ale z tego co się orientuje to dostępny jest w Biedronce za około 20zł. OCENA 5/5

TOŁPA, OCZYSZCZENIE, PŁYN MICELARNY-TONIK 2w1
Produkt przeznaczony dla skóry każdego rodzaju ale z podkreśleniem wrażliwej. Funkcje, które wykonuje to: łagodnie oczyszcza, nawilża, tonizuje i odświeża. Malutka, poręczna buteleczka mieści w sobie 200ml produktu. Wydajność zaliczę do średniej. Bardzo dobrze zmywa makijaż i odświeża naszą twarz, nie podrażnia jej. Do plusów można zaliczyć również zapach. Dostępność Biedronka, około 12zł. OCENA 5/5

A wy czego używacie do demakijażu ?

Całuję, Andel !
  • awatar Wiedźma1: Ja lubię mleczka :)
  • awatar RainbowxD: Świetne porównanie :). Ja sama nie maluję się zbyt dużo, więc makijaż zmywam mleczkiem do twarzy, jednak, gdybym skusiła się na płyn micelarny - będę już wiedziała, czym się kierować ;).
  • awatar amsisley: mam ten z eveline i daje radę :) a teraz podstawowe pytanie dziewczyny czy zmywacie miclar z twarzy wodą po demakijażu? jeśli nie to już wiecie dlaczego Was podrażnia, albo wysypuje :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Witam was kochani ! Dzisiaj post z recenzją kolejnych produktów do kąpieli. Ostatnio obchodziłam swoje siedemnaste urodziny i w jednym z prezentów znalazły się trzy cuda, a mianowicie – OCEAN FRIENDS, FIZZING BATH BOMBS ! Jak wiecie uwielbiam wszelkiego rodzaju dodatki, które urozmaicają pobyt w łazience.

Pudełeczko zawiera trzy różne kule po 100g – niebieska, różowa i żółta. Kule zawierają naturalne olejki z pestek winogrona i awokado.


NIEBIESKA WERSJA: Po wrzuceniu do wody bardzo musuję i w dość szybkim czasie się rozpuszcza, farbując przy tym wodę na niebiesko. Łazienkę wypełnia słodki zapach gumy balonowej, którym i my pachniemy po wyjściu z wanny. Na powierzchni wody można zaobserwować tzw. „oczka”, które ukazują zawarte w bombie olejki. Skóra jest niesamowicie gładka i miękka.

ŻÓŁTA WERSJA: Po wrzuceniu do wody zachowuje się tak samo jak poprzednia, barwiąc wodę na żółto. Wypełnia łazienkę zapachem cytrusowym z nutką słodkości. Działa na skórze tak samo świetnie jak w wersji niebieskiej.

RÓŻOWA WERSJA: Po wrzuceniu do wody zachowuje się również tak samo, barwiąc wodę na bladoróżowy kolor. Zapach jakim wypełnia się łazienkę jest słodki, ale nieprzesadnie. Skóra gładka, miękka.

Uwielbiam tego typu produkty. Świetny zestaw do umilenia kąpieli dzieci jak i starszych osób. Jeżeli znacie jakieś podobne cuda to dajcie koniecznie znać ! OCENA 5/5

Powyższy zestaw dostępny jest w Rossmannie w cenie 10.99zł.

Całuję, Andel !
  • awatar Mi ki <3: Hehe gdybym tylko miała wannę :D ^^ od zaraz bym wykupila te musujące pachnące kule do kąpieli :)
  • awatar Your_Drug: Produkt dla dzieci ? Pffff... Ja też jestem duuużym dzieckiem więc uwielbiam takie produkty :D
  • awatar Andel: @RainbowxD: Dziękuje bardzo ! <3 Idealne na wieczorny relaks :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam was kochani ! Dzisiaj post o podkładach od firmy Revlon. Firma na pewno większości znana. Dla tych co stykają się z tą nazwą pierwszy raz z pewnością będzie zapoznanie !

Na sam początek podam link do ich strony gdzie można zapoznać się z różnymi produktami tej firmy ( http://www.revlon.com/ ). Dostępność : Rossmann 69.99zł i Empik – gdzie są one przecenione, koszt waha się od 25-30zł. Ja osobiście zakupuję je tylko w Empiku i oszczędzam na tym sporo, także i was do tego zachęcam ! Podkłady podzielone są na dwa rodzaje : skóra mieszana i tłusta, skóra sucha i normalna.

Od pierwszego zakupu wraz z mama polubiłyśmy się z tymi podkładami i testujemy różne odcienie, poszukując tych idealnych. Stwierdziłam, że przedstawię wam porównania kilka numerków oraz czym różnią się od siebie dwie wersje.

SKÓRA NORMALNA/SUCHA: Z tej serii podkłady mają płynną konsystencję, ciemniejsze odcienie i dobre krycie.
Biorąc np. numer 180 z oby dwóch wersji to można zauważyć, że podkład dla skóry suchej ma ciemniejszy kolor.
SKÓRA MIESZANA I TŁUSTA: Z tej serii podkłady mają gęstą konsystencję, jaśniejsze odcienie i bardzo dobre krycie.

Warto zaznaczyć że numerki 100 wpadają w żółć, a 200 w róż.

NUMERKI DLA BLEDZIUCHÓW
Postanowiłam, że wypowiem się na ich temat, ponieważ to idealne odcienie dla mnie (czyli osób o bardzo jasnej karnacji). Z początku kupowałam nr 110. Jest to najjaśniejszy podkład i na zimę sprawdzał się cudownie. Zakrywał wszelkie niedoskonałości i trzymał się cały dzień ! Jednak z nadejściem słonecznych dni musiałam wymienić go na nieco ciemniejszy. Padło na nr 220, który na obecną chwilę jest niezastąpiony i przymierzam się do zakupu kolejnej buteleczki.

Mówi się, że z tym podkładem od pierwszego zastosowania można się lubić bądź nienawidzić. Wiadomo każdy jest inny, ma inne wymagania, skórę itp. W moim przypadku jest to wielka miłość !

Całuję, Andel !
  • awatar Kosmetyczneplum7: Nie uważasz że ten podkład jest zbyt ciężki dla dziewczyny w tak młodym wieku ...
  • awatar Beautybymilaa: Zastanawiałam się nad tym podkładem. Ale chyba muszę się przejść do Hebe i zobaczyć jak to wygląda na zywo i wtedy się poważnie zastanawiać. Empik bije wszystkie ceny. Szybko i łatwo! Dziękuję za polecenie go kiedyś we wpisie
  • awatar pancakes: ja uwielbialam stara wersje bez pompki do cery tłustej. teraz kiedy zmienili opakowanie i formułę jest tragedia. podkład jest bardziej rzadki, waży mi się na twarzy, ściera się, lepi. fuj. mam teraz 1,5 butelki tego "cudu" :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Witam was kochani ! Dzisiaj stawiam na więcej tekstu niż zdjęć. Wczoraj tzn. 23.06.2017r ukończyłam pierwszą klasę liceum i rozpoczęłam tak oficjalnie wakacje.

Ta klasa, ten rok - to nowy rozdział w moim życiu. To moja przemiana nie tyle co zewnętrzna ale przede wszystkim wewnętrzna. To walka o siebie i o zdobywanie swoich celów. Ten rok to nareszcie jasne światło w moim tunelu nazywanym życiem. Ten rok to początek czegoś dobrego.

Zacznę od tego, że w poprzednich latach mojej edukacji nie byłam dobrą uczennicą. Wynikało to z mojego lenistwa i poczucia braku sensu w tym wszystkim. Nie wierzyłam w siebie, swoje możliwości - to zdecydowanie też wpływało na moje podejście do szkoły/nauki. W ubiegłe wakacje stwierdziłam, że to najwyższa pora zmian dotyczących mojego podejścia do życia. Postawiłam sobie tuż przed wrześniem cele i zaczęłam walkę o nie. Wszystko obróciło się o 180 stopni. Zdobyłam ogromnych chęci do nauki, zdobywania wiedzy w różnych dziedzinach. Z początku wyniki były bardzo pozytywne, co nadało mi jeszcze większej motywacji. To nie był łatwy rok - to był ciężki rok, ale wiem, że przede mną dopiero będzie ciężka praca, a to była tylko rozgrzewka i szansa. Pewnie rodzi się pytanie jaka szansa ? A więc szansa na poprawę w przedmiotach, które kontynuowałam w liceum, ale po pierwszej klasie już się z nimi żegnałam (np. przyrodnicze). Oceny otrzymane w klasie I będą widniały na świadectwie maturalnym - to był kolejny powód do sumiennej pracy.

Nie było zawsze tak kolorowo, bo miałam czas kiedy ból głowy towarzyszył mi kilka dni podrząd, nie sypiałam dobrze - stres, zmartwienia. Mimo to nie poddawałam się, bo wiedziałam, że to minie. Dzisiaj nie jestem wstanie nadal uwierzyć, że osiągnęłam coś o czym kiedyś myślałam - ale nawet nie marzyłam, bo uważałam, iż nie jest to osiągalne. Na zakończeniu wyszłam po nagrodę za dobre wyniki w nauce za średnią 4,33 (przeważnie miałam 3,70-90). Wiem, że to dla niektórych może być to dziwne, że cieszę się z takiego wyniku - ale dla mnie to coś wielkiego, pierwsza taka nagroda i mam nadzieje, że zmobilizuje się do jeszcze większej pracy (nie popadając w paranoje). Wiadomo, że nikt nie może być dobry ze wszystkiego, ale może brnąć do swoich największych możliwości !


Nie wiem czy czyta mnie ktoś młodszy ode mnie, ale napiszę to co bym chciała takim osobom przekazać i to co mówię swoim znajomym. Liceum to czas zmian - na lepsze. To czas, który warto dobrze rozpocząć, bo tak samo a nawet lepiej się go ukończy. Nie ma co odkładać wszystkiego na ostatnią chwile. Systematyka to coś opłacalnego - dowiedziałam się o tym dopiero teraz i z czystym sumieniem mogę powiedzieć - żałuję, iż nie stosowałam tego w ubiegłych latach. Należę do osób, które uczą sie same - nie wynoszę nic z lekcji, nie uczęszczam na żadne korepetycje i tym udowodniłam samej sobie, że jeśli się chce można osiągnąć wszystko. Tylko trzeba dać sobie szanse. Oczywiście czasami sięgam po pomoc ale tylko i wyłącznie mojego chłopaka, który tłumaczy mi matematykę. Jednak jeśli ktoś nie potrafi sam się nauczyć warto znaleźć odpowiednią osobę do pomocy, która nie tylko będzie przekazywała wiedzę ale i motywowała.

Sporo wyszło i mogłabym jeszcze więcej napisać ale boje się, że pinger nie uniesie aż takiej ilości. Jeżeli ktoś miałby jakieś pytania, chęć porozmawiania albo pomysł na to o czym mogłabym tak więcej popisać to śmiało czekam na wiadomość. Dziękuję tym, którzy przeczytali całość !

Całuję, Andel !
  • awatar Andel: @Mi ki <3: Oczywiście, że średnia i oceny nie ukazują tego co człowiek potrafi. U mnie przyszło to z wiekiem i również chłopak podbudowuje mnie w kwestii wiary w siebie i tego co tak naprawdę umiem oraz na co mnie stać :)
  • awatar Andel: @Anax: @pcheła: @viqen: @Tęczowe marzenia ♥: DZIĘKUJĘ ! <3
  • awatar Andel: @Kaasiaa20: To aż zazdroszczę takiego zapału ! Ja już od drugiej klasy skupiam się również na maturze i nie przywiąże uwagi dużej do przedmiotu (historia), który jest dla mnie wielka udręką, a skupie się na biologii, gdyż na własną rękę uczę się jej do matury :) Dziękuję i również życzę pięknego lata ! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Witam was kochani ! Dzisiaj wpis na temat zapachów z firmy Playboy i Adidas. Są to tak zwane naturalne dezodoranty spray. Trzy wersje, które ukażą się poniżej można zakupić w Rossmannie za 19.99zł. Każdy flakonik zawiera 75ml produktu.

ADIDAS FOR WOMEN , FRUITY RHYTHM
Postanowiłam zacząć od tego produktu, ponieważ znam go już kilka lat i nie wiem czy potrafiłabym zliczyć ile buteleczek zużyłam. Mam chyba do nich jakiś sentyment, bo przypominają mi moje pierwsze kroki kobiecości o ile mogę tak to ująć. Zaczynając od wizualnej strony to róż znajdujący się na buteleczce jak najbardziej przyciąga oko. Poręczny flakonik wykonany z bardzo dobrego szkła. Zapach owocowy dość słodki – duża ilość może lekko dusić (bynajmniej takie odczucie miewam ja). Trwałość mogę określić jako średnią – zależy to od tego jak dużo zapachu wylejemy na siebie.

PLAYBOY, GENERATION
Jeżeli chodzi o zapachy to Playboy zawsze jest na pierwszym miejscu i od dłuższego czasu namiętnie kupuję perfumy właśnie z tej firmy. Zanim jednak zaczęłam kupować perfumy zaczęłam przygodę z tymi o to dezodorantami. Playboy zawsze zachwyca moje oczy, wizualnie podobają mi się wszystkie produkty. Dany produkt mieści się również w szklanym flakoniku z kolorowymi elementami. Zapach słodki (owocowo-kwiatowy) ale nie ciężki. Trwałością przebija Adidasa, gdyż zapachem możemy cieszyć się znaczniej dłużej.

PLAYBOY, PLAY IT LOVELY
Tym razem zewnętrzny wygląd również ładny jednak bardziej kobiecy, elegancki i skromniejszy. Taki również jest i wewnętrzny produkt. Idealny na dni relaksu a jeszcze lepszy na randki ! Zapach delikatny, który pobudza zmysły. Przy wyjściu na randkę, kiedy pragniemy wyglądać obłędnie – nie może zabraknąć tej nuty, dodaje pewności. Powiem wam, że używałam go dość dawno i chyba na dniach pójdę zakupić perfumy !

Całuję, Andel !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam was kochani ! Dziś życiówka – tak, tak moje refleksje i dzień z życia wzięty. Dziś dokładnie mijają moje siedemnaste urodziny. Ostatni rok niepełnoletności i za rok upragniona osiemnastka. Jak się czuję z roku na rok na drodze ku dojrzałości ? Bywa różnie.

Z roku na rok uczę się wiele – sama z siebie czy też na popełnionych błędach. Czy czuje się bardziej dojrzała ? Nie powiedziałabym, że z dniem dzisiejszym awansowałam o jeden poziom dojrzałości w górę. Odkąd pamiętam miałam odmienne spostrzeganie świata od rówieśników i inaczej radziłam sobie czy też zachowywałam w różnych sytuacjach. Jednak prawdą jest to, że z roku na rok jestem dojrzalsza. Wymaga wszystko czasu. Zmieniam przede wszystkim swój charakter – oczywiście staram się wyeliminować wady a wyszlifować swoje zalety.

Szesnasty rok mojego życia – to zmiany życiowe, nowy etap. Rozpoczęcie liceum, zmiana otoczenia pod względem miejsca jak i ludzi. Szesnasty rok mojego życia przyniósł zmiany we mnie – nabrałam większych ambicji do nauki, do spełniania postawionych celów, sumienności w tym co robię, precyzji i umiejętności rozplanowania czasu. Z tym ostatnim bywało różnie, mimo to zrobiłam postęp. Staram się nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę a przed tym wszystko sobie planuję. O efektach mojej wewnętrznej przemiany napiszę za około dwa tygodnie, kiedy wszystko przeanalizuje i poczekam na wynik mojej rocznej pracy.

Mam nadzieje, że SIEDEMNASTKA będzie kolejnym rokiem życiowych nauk, zmian i przygotuje mnie dobrze do wejścia w dorosłość.

















Urodzinki obchodziłam w niedziele rodzinnie i skorzystałam z okazji aby zrobić zdjęcia. Przewaga zdjęć z osobą, która jest ze mną na każdym kroku - mowa o moim chłopaku. On jako jedyny może wypowiedzieć się na temat moich zmian, ponieważ od 4 lat świętuje ze mną urodziny ! <3

Całuję, Andel !
  • awatar Andel: @Wiedźma1: Dziękuje ! <3
  • awatar Wiedźma1: Wszystkiego Najlepszego Piękna :*
  • awatar Maluutka❤: 13 czerwca urodziny : D fajnie taka pechowo szczęśliwa liczba : D trochę w szoku jestem, bo byłam pewna, że w tym roku masz 18-nastke, a tu proszę, dwa lata młodsza ode mnie : 33 Spełnienia marzeń :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Witam was kochani ! Powiem wam, że z wielką chęcią przysiadłam do zrobienia zdjęć, które dziś zobaczycie, do wykonania makijażu i do samego napisania wpisu. Ostatnie tygodnie mnie wymęczyły fizycznie jak i psychicznie. Postawiłam sobie cel, który wymagał ode mnie wiele wysiłku. Związane jest to wszystko ze szkołą. Zostały na całe szczęście jeszcze tylko 3 tygodnie. Oderwanie się od tej monotonii, stresu i zabiegania to coś cudownego. Jak niektórzy z was pewnie wiedzą – uwielbiam robić zdjęcia i być fotografowana. Dlatego dziś zdjęcia, że tak ujmę „portretowe” albo nowocześniej mówiąc selfie.

Należę do osób skromnych i takich, które w oczy rzucać się nie chcą. Jeśli chodzi o makijaż to jest on zawsze delikatny. Od jakiegoś czasu zagłębiam się w temat malowania, kosmetyków do makijażu itp. Staram się częściej eksperymentować i ćwiczyć przy tym. Jednak zaraz po tzw. zabawie zmywam wszystko to co stworzyłam na swojej twarzy. Mam jakąś barierę i nie wyobrażam sobie wyjść tak np. na miasto. Nie jestem przekonana albo po prostu przyzwyczajona. Mam nadzieje, że z czasem i większą wprawą zmieni się to. Dziś zostawię wam kilka zdjęć, gdzie moc makijażu skupiłam na ustach. Cały czas szukam odpowiedniego koloru pomadki, który pasowałby do mojej wizualnej osoby. Niecodzienną sprawą jest też fryzura – spałam w warkoczykach tylko po to aby zdjęcia wyszły zupełnie inaczej niż zawsze.
















Całuję, Andel !
  • awatar Kaasiaa20: Jesteś śliczna :D Czwarte zdjęcie jest cudne! :*
  • awatar little_my: wyglądasz super, też używam pomadki w płynie z lovely - jest świetna :D
  • awatar Mi ki <3: Magia zdjęć nie tyle polega na Twojej osobie co szczególnie to szaro białe tło ..minimalistyczny w przedmioty pokój daje uroku zdjęciom :) zawsze wychodzą ciekawie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam was kochani ! Dzisiaj mam dla was haul, który oko cieszy. Złożyło się tak, że kupiłam produkty w pasujących do siebie kolorystycznie opakowaniach. Do Rossmanna wybrałam się ze względu na trwającą akcję 2+1 (pielęgnacja twarzy) bądź dla członków klubu 2+2. Oczywiście nie skupiłam się wyłącznie na produktach do twarzy, ale o tym dowiecie się w dalszej części.

W promocji dostępne są perfumy w tym przypadku moje ulubione Playboy, Queen of the Game, 60 ml za 42.99zł. Oczywiście inne wersje również zakupimy za taką cenę. Będą w Rossmannie nigdy nie mogę odmówić sobie zakupu mojej ukochanej soli do kąpieli – Isana, oaza spokoju z olejem awokado – 2.99zł.

Kolejne produkty będę dopiero testowała. Bielenda, Expert Czystej Skóry, kojący płyn micelarny 3w1 – 16.99zł. Wzięłam go ze względu na dużą pojemność, bo aż 400ml. Posiadam z tej samej wersji żel do mycia twarzy – także pojawi się recenzja. Mój wzrok przykuł również żel pod prysznic z Isany, Perełki olejku – 3.99zł.

Ukończyłam już testowanie kremu matującego z Barwy Siarkowej i okazał się świetnym produktem, dlatego też zakupiłam go ponownie – 16.99zł. Kolejnym krem to – Bielenda, Rosa Care, nawilżający krem różany – 16.99zł. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi, gdyż posiadałam z tej serii wodę różaną, która kupowałam kilka razy ze względu na to, że sprawdzała się świetnie ! (jej recenzję już znajdziecie na blogu).

Od jakiegoś roku jestem wielbicielką lakierów do paznokci od Miss Sporty. Pojawiła się nowe seria, z której nie odmówiłam sobie lakieru. Pierwszy to – Miss Sporty, Precious Pearl nr 030, drugi – nr 050. Koszt jednego 8.99zł (aktualnie w promocji 6.99zł).

Zakupy były nieco większe, ale wliczają się w to produkty, które kupuję, że tak powiem nałogowo m.in. peeling od Perfecty, czy też maseczki z Rival de Loop. Jeżeli ktoś z was miał jakikolwiek produkt z powyżej przedstawionych to może napisać swoją opinię. U mnie rok szkolny pomalutku się kończy także już niebawem Andelek wzbogaci się o recenzję wielu produktów.

Całuję, Andel !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam was kochani ! Każdy z nas ma w sobie dziecko, słabości do dziwnych rzeczy/produktów. Stali czytelnicy dobrze wiedzą, że jestem zakochana w produktach do kąpieli – wszelkie bomby czy też sole. W momencie kiedy widzę tego typu cudeńko na sklepowych pułkach, bez zastanowienia chwytam i wrzucam do koszyka. Ostatnio będąc na zakupach w Lidlu, napotkałam się na bomby do kąpieli z firmy Cien. Nie jestem dokładnie pewna kosztu, ale coś koło 7zł.

W papierowym pudełeczku o motywie bajkowym znajdują się dwie bomby do kąpieli o masie 40g. Są to dość malutkie kuleczki w wersji pomarańczowej.

Zanim przejdę do opisania produktu w praktyce, warto wspomnieć, że się rozczarowałam. Zapach pomarańczy czuć przez opakowanie, po wrzuceniu do wody on zanika. Łazienka ani trochę nie wypełnia się zapachem pomarańczy. Rozpuszczalność kuli przebiega w długim tempie, aż nawet za długim. Przy pierwszym zastosowaniu miałam wątpliwość czy w ogóle się rozpuści. Barwi wodę, co można zaliczyć do jej lepszej strony. Woda nabiera innego koloru niż powinna, bo żółtego a na jej powierzchni unosi się biała płynna powłoczka (zabrakło mi słowa na to „zjawisko”, mam nadzieję, że ktoś zrozumie).

Podsumowanie: Kula poza barwieniem wody nie robi nic innego. Może być ona frajdą dla dzieci, ale jest wiele innych tego typu rzeczy do kąpieli, które sprawują się o wiele, wiele lepiej. OCENA 1/5

Kolejny produkt do kąpieli przetestowany, do tej pory wypadł najgorzej. Ciekawe co w najbliższym czasie wpadnie w moje ręce !

Całuję, Andel !
 

 
Witam was kochani ! Dzisiaj mam dla was wpis odnośnie produktów – Babuszki Agafii. Przeglądając inne blogi itp. często widziałam te produkty i czytałam pozytywne opinie. Stwierdziłam, że pora i na mnie. Zakupiłam jeden szampon, a skończyło się na trzech kolejnych, dwóch balsamach i maseczce. Dlatego też będą dwa posty, gdyż koniecznie muszę podzielić się moją opinią. Informacje na temat ceny i dostępności pojawią się na samym końcu.

ODŻYWCZY SZAMPON – WŁOSY CIENKIE I ROZDWOJONE
Przygodę zaczęłam właśnie od tego produkty. Substancje czynne, które zawiera to - Korzeń mydlany (mydlnica lekarska); Ekstrakt z wiązówki błotnej, borówki brusznicy, pączków brzozowych. Zapach ma bardzo ładny (porównując do innych szamponów), konsystencje płynną o bladoróżowym kolorze. Działanie ? Z moimi włosami zrobił cuda ! Znacznie polepszyła się ich kondycja, w dotyku stały się bardzo przyjemne, wygładzone, nawilżone i nadał im blask. OCENA 5/5

SZAMPON DO WSZYSTKICH WŁOSÓW – MIÓD I LIPA
Składniki czynne jakie zawiera można już na wstępie przeczytać – miód i lipa. Zapach również bardzo przyjemny i ładny, konsystencja płynna o bardzo bladożółtym kolorze. Nadał on blask moim włosom, gładkość i miękkość ! OCENA 5/5

SZAMPON JAJECZNY DO WŁOSÓW NORMALNYCH
Nie może być tak kolorowo, dlatego przeszłam do tego szamponu. Składniki czynne - mydlnica lekarska i lecytyna jajeczna. Zamawiając bałam się bardzo o zapach, ale całe szczęście nie czuć żadnego jajka i jest on nawet ładny. Konsystencje ma nieco gęstszą niż poprzednicy i o intensywnym żółtym kolorze. Szampon był trzecim w kolejce – tak jak poprzednicy sprawili, że miałam ładniejsze włosy, tak ten je totalnie zepsuł. Użyłam go 5 razy i więcej nie zamierzam (nadaje się tylko do wyrzucenia). Włosy zrobiły się szorstkie, dziwnie odstawały, nie układały się – dramat. OCENA 0/5

Według mnie wraz z używaniem tych szamponów trzeba minimum raz w tygodniu użyć odżywki albo od razu po umyciu na chwilę nałożyć odżywkę, aby ułatwić rozczesanie. Kiedy wyciskamy z włosów wodę można odnieść wrażenie jakby nasz włosy były bardzo szorstkie – Jednak po wysuszeniu są one mięciutkie, odżywione (pomijając jajeczny szampon).

TRADYCYJNY SYBERYJSKI BALSAM nr 3 PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW
Zamówiłam dla testów i wiem, że zamówię jeszcze nieraz ! Balsam stworzony na bazie propolisu łopianowego ma dość gęstą konsystencje i zgniłozielonym kolorze. Zapach jest okropny (ale do przeżycia) całe szczęście nie pozostaje na naszych włosach. Balsam stosuję 2-3 razy w tygodniu, pozostawiam go na 10-15min i spłukuję chłodną wodą (oczywiście u nasady cieplejszą). Dzięki niemu włosy łatwiej się rozczesują, są jeszcze milsze, gładsze, nie wypadają. Nadaje on blask i poczucie lekkości. Zostanie on moim ulubieńcem na dłuższy czas ! OCENA 100/5 !

Jeśli chodzi o dostępność to wszystkie produkty zamawiam z Empika, gdyż są one tam wiecznie przecenione ! Jednak wiem, że można zakupić kilka produktów w Hebe.

Jeśli chodzi o empik to szampony (350ml) zakupujemy za 7.20zł (cena promocyjna waha się zawsze między 3.99-4.99zł). Natomiast balsam jest najbardziej opłacalny, bo za 12zł mamy aż 550ml (cena promocyjna 7.99zł).

Całuję, Andel !
  • awatar Beautybymilaa: Produkty od Babuszki Agafii mega <3
  • awatar viqen: Bardzo lubię te kosmetyki :)
  • awatar pancakes: kochana odzywke, albo balsam po każdym myciu makładaj :) to zamyka łuskę wlosową i dzięki temu włosy są gładsze, mniej sie elektryzują. Z babuszki miałąm kilka produktów do włosów. to jest tylko jedna seria ich szamponów bo maja też takie bez sls-ów. z tych co opisujesz miałam do przetłuszczających się i jest ok :) polecam Ci z babuszki cedrowe mydło do ciała i włosów, czarne też. poczytaj sobie super mają opinie na wizażu :) z tej firmy też uwielbiam oczyszczającą maskę do twarzy dziegciową. tania i mega wydajna no i skuteczna
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam was kochani ! Wiem, że już dawno, dawno temu byłam na studniówce mojego ukochanego, ale nie mogłam sobie odpuśći wstawienia chociaż kilku na mojego bloga. Jak wiecie Andelek to nie tylko recenzje kosmetyków, ale mój internetowy pamiętnik, który w przyszłości będzie przypominał mi o cudownych chwilach w moim życiu.

Oglądając te zdjęcia przypominają mi się te dwa wspólne dni z moim partnerem. Szczęśliwi, zakochani i przede wszystkim razem. Teraz tylko wyczekiwać mojej studniówki i kolejnych cudownych chwil !















Całuję, Andel !
  • awatar Mi ki <3: To tak nieistotne że nie zauważyłam że jest ciut niższy xd fajnie się bawiliscie i ja sobie przypominam mojego chłopaka studniówkę jak to fajnie było ^^
  • awatar Andel: @viqen: Dziękuje bardzo kochana <3
  • awatar viqen: Pięknie! ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam was kochani ! Robię porządki w zdjęciach na laptopie jak i również w kosmetykach. Chcę nadrobić wszelkie zaległości, aby za jakiś czas móc pisać o bieżących rzeczach. Zachęcam do pisania waszych opinii jeśli stosowałyście jakikolwiek produkt, który pojawia się w postach !

TIMOTEI, JERICHO ROSE, SPRAY DYSCYPLINUJĄCY - ANTI FRIZZ
Spray dyscyplinujący z naturalnym ekstraktem z róży z Jerycha, o dwufazowej konsystencji. Odpowiedni do włosów suchych i zniszczonych. Zapobiega "puszeniu się" włosów. CZY SIĘ SPRAWDZIŁ ? Jeżeli chodzi o puszenie to ja nie mam z tym problemów, co idzie za tym, że nie wiem czy działa. Wiem jedno, a mianowicie zapach jest przecudowny ! Ułatwia rozczesywanie, nie obciąża włosów i je wygładza. Buteleczka zakończona dobrym aplikatorem mieści w sobie 150ml produktu. Dostępność – Rossmann, 13.99zł. OCENA 5/5

TIMOTEI, PRECIOUS OILS
Produkty Timotei nigdy nie zawodzą jeśli chodzi o zapach – za to między innymi je uwielbiam. Szampon ma fajny aplikator, ładny design buteleczki, która mieści w sobie 400ml produktu. Ułatwia rozczesywanie, dobrze oczyszcza, wygładza włosy i pozostawia na nich przepiękny zapach. OCENA 5/5

PANTENE, PRO-V, INTENSIVE REPAIR
Olejek odbudowujący keratynę z witaminą E. Kolejny produkt, który zachwyca swoim zapachem. Przyznam się, że nie zaobserwowałam żadnych zmian. Trzeba uważać podczas nakładania, gdyż zbyt duża ilość sprawi, że nasze włosy będą bardzo tłuste. Buteleczka mieści w sobie 100ml olejku. Dużym plusem jest jego bardzo dobra wydajność. Dostępność – Rossmann, 19.99zł. OCENA 2/5

KOLASTYNA, PEELING DO TWARZY Z MIKROGRANULKAMI ZŁUSZCZAJĄCYMI
Peeling o kremowej konsystencji zawiera dość duże drobinki, ale w niewielkiej ilość. Nie podrażnia skóry, świetnie usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Buzia po zastosowania jest bardzo gładka i świeża. Tubka zawiera 75ml produktu – wydajność można ocenić jako średnią. Peeling kupiłam w zestawie z innym kosmetykiem dlatego też nie znam ceny ani dostępność. OCENA 5/5

GREEN PHARMACY,SZAMPON DO WŁOSÓW, RUMIANEK LEKARSKI
Szampon przeznaczony do włosów osłabionych i zniszczonych. Intensywny zapach rumianku, który pozostaje na włosach. Wydajność można uznać za ogromną zaletę - przy małej ilości sporo się pienił. Dobrze oczyszczał włosy i w zasadzie tylko tyle mogę o nim napisać. Nie zaleca się go stosować codziennie – co dla mnie jest kłopotem, gdyż włosy myje codziennie. Po dłuższym stosowaniu włosy wysusza dlatego też przestałam go używać. Oczywiście lekko włosy rozjaśnił. Dostępność – Rossmann, 7.99zł OCENA 3/5

Całuję, Andel !
 

 
Witam was kochani ! Dziś podzielę się z wami czymś co uwielbiam, a mianowicie – kulami do kąpieli. Na wstępie wspomnę, że dostępne są w Biedronce za ok. 6zł. Zakupiłam jedną – następnie poleciałam po jeszcze dwie. Wniosek ? CUDOWNE ! Kule dostępne są w dwóch wersjach :

Pierwsza wersja zawiera kwiaty rumianku. Biała kula (165g), mając w sobie kawałki rumianku, który pływa w naszej wannie podczas kąpieli. Zapach oczywiście rumiankowy, ale podchodzi mi pod ładne męskie perfumy. (W opisywaniu zapachów dobra nie jestem). Po wrzuceniu bomby do wody bardzo musuję i w dość szybkim tempie rozpuszcza się. Na powierzchni wody można dostrzec tzw. „oczka”, które wytwarzają olejki zawarte w produkcie. Skóra po takiej kąpieli jest niesamowicie gładka, nawilżona – powiedziałabym, że idealna.

Druga wersja zawiera płatki róż i właściwie tylko tym różni się od poprzedniej wersji. Oczywiście zapach jest inny – bo łazienka wypełnia się przepięknym zapachem róż. Woda wypełnia się olejkami, które zawiera w sobie kula – idealnie wypływające na skórę. Tak wiem powtarzam się, jednak mój zachwyt jest wielki. Odprężająca kąpiel, nadająca się w szczególności po ciężkim dniu – cudowny zapach, pielęgnacja i pływające w wodzie płatki róż – RAJ !

Całuję, Andel !
 

 
Witam was kochani ! Zaczęłam ponad tydzień wolnego – majówka i matury. Upragniony tydzień, o którym myślę od dłuższego czasu. Bardzo go potrzebuje. Ciągła nauka, sprawdziany, kartkówki – zdecydowanie za dużo tego ! Jedyny plan jaki mam na majówkę to odpocząć i poświęcić się swoim pasją. A wy ?

Dziś postanowiłam poćwiczyć malowanie oczu i przyznam się, że ciut troszkę jestem zadowolona z siebie. Miałam zamiar porobić zdjęcia ale kompletnie to nie wyszło. To co „odratowałam” to wstawię (tak żeby było na pamiątkę). Wiecie dobrze, że uwielbiam uwieczniać wszystko co się da na fotografiach. Zastanawiam się również od tygodnia czy wstawić tutaj zdjęcia z świąt – tak, tak wiem nie było mnie tutaj w tym okresie. Nadmiar spraw nie dopuścił nawet moich myśli, by tu zawitać. Mam nadzieje, że pomalutku czas będzie zwalniał tempo i nie będzie tak ciężko. Mam coraz więcej produktów do zrecenzowania, dużo pomysłów – tylko brakuje mi czasu i sił na ich realizację. Jeszcze chwila i wrócę ! <3















Całuję, Andel !
  • awatar Maluutka❤: i pięknie! znam i też się bardzo ciesze, że wreszcie nadeszła ta przerwa ;3
  • awatar Oliwucha00: Śliczna ! Życzę Ci dużo sił <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam was kochani ! Dziś troszkę o zakupach z Rossmanna, który na pewno w tym tygodniu miał w sobie tysiące klientek. Jak dobrze wiecie to w dniach 20-28.04.2017 była promocja, która jest dwa razy w roku organizowana przez tę drogerię. Świetna okazja do zakupów, ale to co się dzieje w sklepach to jest tragedia – jeden wielki chaos. Panie rzucały się na półki, kosmetyki w większości otworzone, zero kultury – odechciewało się natychmiastowo zakupów. Myślę, że nie ma co dalej wypowiadać się na ten temat, bo większość osób wie jak to wszystko przebiega. Przejdę już do moich zdobyczy ! Jako, iż jest już po promocjach to w nawiasach podam wam standardową cenę.

Na takich promocjach szczególnie kupuję produktu droższe, czyli w tym przypadku pod uwagę wzięłam mojego ulubieńca czyli podkład – Maybelline Super Stay 24h (41.99zł). Mimo, że ostatnio używam innego to zakupiłam na zapas. Idealny dla bladych osób – 05 LIGHT BEIGE ! Od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad zakupem – Eveline, Argan Oil korektor kryjąco-rozświetlający (13.99zł) i właśnie go dokonałam. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi, gdyż Eveline to jedna z moich ulubionych firm.

Lovely, Matt & Lasting, błyszczyk matowy nr6 (10.99zł) – posiadam już jeden kolorek i jestem zachwycona, także skusiłam się na kolejny. Zaczynam naukę malowania oczu dlatego też zakupiłam Miss Sporty, Studio Color, cienie do powiek nr 414 (11.29zł) – nie oczekuję cudów jednak jestem ciekawa jak sprawdzi się.

Nie mogłam nie zakupić ukochanego pudru – Wibo, Fixing Powder (12.99zł). Jeden z moich ulubieńców, cudeńko ! Teraz pora na produkty do paznokci. Zakupiłam dwa lakiery – Miss Sporty, Lasting Colour nr 559 i 080 (6.99zł szt.). Kolejna do testów – Lovely, odżywka wygładzająca płytkę paznokcia (7.69zł). Miałam kilka z nich i sprawdzają się super ! Z ciekawości również do koszyka powędrował – Lovely, Nail Care, odżywczy olejek do pielęgnacji skórek i płytki paznokcia (9.99zł).

A teraz tak odbiegając od tych promocyjnych zakupów to otrzymałam w prezencie gąbeczki do makijażu i z pewnością zrobię ich test.

A wam co udało się kupić ?

Całuję, Andel !
  • awatar Oliwucha00: Łoo cudowne zakupki *.* Czekam na recenzje :D
  • awatar Hachie: Kupiłam trochę tych rzeczy na promocjach, również kupiłam Fixing Powder od Wibo, jestem ciekawa jak mi się sprawdzi, bo Rice Powder jest świetny ;)
  • awatar viqen: No i super zakupy :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam was kochani ! Dziś postanowiłam napisać o szkole, gdyż w ciągu kilku ostatnich dni dzieje się, oj dzieje. Dopadł mnie ostatnio czas, w którym miałam dość ciągłej nauki, sprawdzianów itd. Narzekałam dość dużo i mogłoby wydawać się, że szkoła to siedzenie na kilku lekcjach trwających po 45min i wieczna nauka – nic pozytywnego.
Ostatnie kilka dni wyglądały nieco inaczej i myślę, iż warto napisać kilka zdań w tym temacie.

CZWARTEK, 06.04.2017 – Cała klasa brała udział w sesji popularnonaukowej z udziałem historyków wojskowości poświęconej działalności Batalionów Chłopskich, która odbywała się w SIERADZKIM STAROSTWIE POWIATOWYM. Przyznam się, że nie jestem fanką historii, ale uważam, że takie wyjścia są jak najbardziej na plus. Umożliwiło to nam poszerzenie wiedzy chociażby o historii, która powinna być nam bliska. Każdy z nas po sesji otrzymał książkę oczywiście zawierającą w sobie treści historyczne. Uważam, że warto uczestniczyć w takich wydarzeniach, gdyż zawsze jest to coś nowego - dla nas uczniów.

PIĄTEK, 07.04.2017 – Niektórzy z was już wiedza, że należę do kółka teatralnego w mojej szkole. To również nie tylko występowanie na różnych uroczystościach, ale i nauka – tylko oczywiście nie taka zwyczajna. Mieliśmy możliwość spotkania się z dr. Michałem Lachmanem, kulturoznawcą i teatrologiem z Uniwersytetu Łódzkiego. Była to tzw. Lekcja czytania, na której mogliśmy porozmawiać z dr. Lachmanem na temat książki i dramatu poświęconego Katarzynie Kobro. Przed spotkaniem musieliśmy zapoznać się z krótkimi fragmentami tych tekstów aby móc na czymś bazować podczas rozmowy. Fragment dramatu mnie zachwycił i czytało się go z zaciekawieniem. Myślę, że nawet przeciwnicy lektur przebrnęli by przez niego bez narzekania. Dr. Lachman ma bardzo dobre podejście do młodzieży, dlatego też całość lekcji, która trwała 1,5h w Bibliotece Pedagogicznej w Sieradzu przebiegła szybko i ciekawie. Nie był to wykład, lecz dyskusja na dany temat. Każdy mógł przedstawić swoją interpretacje, zadawać pytania itp.

WTOREK, 11.04.2017 – Wraz z uczestnikami koła teatralnego wybraliśmy się do Teatru Powszechnego w Łodzi na spektakl pt. „Impreza”. Była to komedia, współcześnie wykonana i jak najbardziej dla młodzieży. Opowiadała o relacjach pomiędzy małżeństwem, rodzeństwem i całej rodziny. Całość miało wiele wzmianek psychologicznych i jakiś wniosków, które widz powinien wyciągnąć. Jak najbardziej przedstawienie dla mnie. Uważam, że młodzież powinna wybierać się na takie wyjazdy. Lekcja życiowa a przy tym zetknięcie się z kulturą, poznanie teatru itp. Po obejrzeniu mieliśmy spotkanie z psychologiem i aktorem, a następnie zwiedzenie teatru.

Krótkie opisy trzech dni, każdy odmienny ale wszystkie opierają się na jednym – mianowicie kształcenie się nie tylko poprzez 45min lekcje. Nabieramy z każdej kategorii wiedzę i mamy możliwość poszerzać swoje horyzonty. Jak najbardziej zachęcam wszystkich do korzystania z takich wyjść jeśli jest tylko taka możliwość.

Całuję, Andel !
  • awatar Kaasiaa20: Bardzo fajnie to wszystko opisałaś :)
  • awatar lilove: Takie lekcje sa bardzo ciekawe :)
  • awatar Mi ki <3: Takie lekcje powinny być częściej nie tylko teoria ale i praktyka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam was kochani ! Dzisiejszy wpis przewiduję krótki, jak to u mnie ostatnio bywa, ale mam dość sporo zdjęć, które przerobiłam w programie, o którym tu kiedyś wspominałam – VSCO !

Tydzień temu w niedzielę miałam okazję aby poćwiczyć mocniejszy makijaż, ubrać sukienkę i szpileczki – mianowicie CHRZCINY nowego członka rodziny, Kubusia. Mało kiedy zdarza się u mnie taka okazja. Oprócz tego a nawet powiedziałabym, że przede wszystkim była to możliwość spotkania rodziny, z którą nie widuję się codziennie. Lubię takie spotkania. Umożliwiło mi to hm .. powrót do przeszłości ? Nie mam pojęcia jak do końca to ująć, ale przypomniałam sobie niektóre twarze, a nawet i poznałam, bo jako małe dziecko nie spamiętałam wszystkich. Atmosfer jaka panowała była cudna – śmiechy, wspomnienia. Zaskakuje mnie fakt, że niektórzy praktycznie nie zmieniają się wizualnia, a innych się nie poznaje.

Jeśli chodzi o mój strój to mogę chyba określić go delikatnym, ale nutkę pikantności też zawiera. Góra o bordowym kolorze jest idealnie dopasowana do ciała. Natomiast dół jest odcięty od pasa, skórzany a pod nim jest halka, która dodaje ciut zmysłowości. Całość sprawia wrażenie kobiecości i nawet elegancji. Czułam się w niej naprawdę dobrze !














Całuję, Andel !
  • awatar Beautybymilaa: Ślicznie wyglądasz
  • awatar Maluutka❤: oo jak pięknie ;3 ja też za niedługo mam chrzciny, ale najpierw Komunie ;3 aa co do spotkań rodziny to wręcz uwielbiam <3 jak jest ona liczna to super ;3
  • awatar little_my: Wyglądasz świetnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam was kochani ! Dzisiaj postawiłam na dość większy zbiór recenzji przeróżnych produktów. Nie są to produkty zużyte w ostatnim czasie. Czekały po prostu na swoją publikację i dziś nadszedł ten moment. Nie przedłużając, zacznijmy !

RIVAL DE LOOP, MESECZKA NAPRAWCZA
Opakowanie to tradycyjna, podwójna saszetka – co daje nam dwa zastosowania za jedyne 1.69zł w Rossmannie ! Konsystencja lekko gęstawa o kolorze białym, która z łatwością rozprowadza się po powierzchni twarzy. Zapach ma delikatny, świeży – nienachalny. Bardzo dobrze zmiękczyła skórę przy czym odżywiła i ukoiła. Spotykałam się z negatywną opinią na temat tego produktu, że uczula itd. Maseczka w moim przypadku w żaden sposób nie podrażniła mojej skóry – wszystko wyszło na plus. OCENA 5/5

BEBEAUTY, CHERRY BLOSSOM, KOJĄCA SÓL DO KĄPIELI
Jak wiecie jestem miłośniczką produktów urozmaicających kąpiel. Przetestowałam kolejną wersję soli z Bebeauty. Plastikowe opakowanie mieści w sobie 600g soli, co sprawia, że cieszymy się nią przy ok. 5 kąpielach (w zależności ile jej wsypujemy). Zapach ma bardzo słodki, dlatego ilość dodawania kryształków soli ograniczałam. Woda nabierała lekko różowego koloru a na powierzchni wytwarzała się „mleczkowata” piana. Na nic więcej nie zwróciłam uwagi, na moją skórę nie miała ona żadnego wpływu. Cena w Biedronce to ok.4-5zł. OCENA 3/5

DAIRY FUN, BATH & SHOWER CREAMY GEL COCONUT
Zacznę może od mojego zachwytu opakowaniem, które jest prześliczne i właściwie dzięki temu ten produkt trafił w moje ręce. Butelka mieści w sobie 400ml kremowego żelu, który ma ładny zapach kokosu. Pozostaje on na naszej skórze, która po kąpieli jest dobrze nawilżona. Delikatny, nie podrażnia. Dostępny jest w Empiku za 9.99zł. OCENA 5/5

BC, MUSUJĄCA KULA DO KAPIELI
Kolejny produkt do urozmaicenia kąpieli. Tym razem kula (50g) z PEPCO. Oczywiście kupione dla przetestowania, cena to 2-3zł. Zapach bardzo delikatny, który czuć przed użyciem. Wodę barwi na bladożółty kolor. Bardzo długo rozpuszczała się. Nie miała żadnego wypływu na skórę. Nie warte kupna. OCENA 1/5

Całuję, Andel !